Strona 2 - Felieton
-
- Sierpień 18, 2026
„(...) chciałem napić się wody ze źródła. Lopez wstrzymał mnie, dowodząc, że woda szkodzi po owocach, i podał mi trochę pozostałego mu jeszcze alikantu. Przyjąłem poczęstunek, ale zaledwie uczułem wino w żołądku, gdym doznał nagłego ściśnienia serca. Niebo i ziemia zakręciły mi się przed oczyma i byłbym niezawodnie zemdlał, gdyby Lopez nie był mi pośpieszył na pomoc. Otrzeźwił mnie, mówiąc, że nie powinienem się dziwić i że stan ten pochodził z czczości i znużenia. W istocie, nie tylko odzyskałem siły, ale nawet czułem się w stanie nadzwyczajnego podniecenia. Okolica zdawała się połyskiwać tysiącznymi barwami, przedmioty zaiskrzyły się w mych oczach, jak gwiazdy podczas letniej nocy, i krew zaczęła mi bić gwałtownie, zwłaszcza na szyi i skroniach” *
Hiszpania jest wielka! Geograficznie, historyczniei kulturowo. Nawet ostatni ignorant i trep coś skojarzyć z nią musi! Że słoneczna, że rozległa, że Madryt i Barcelona – niech to nawet będą tylko kluby piłkarskie, że ma dostęp do morza: między
-
- Sierpień 02, 2026
Przeczytałem niedawno w „Tygodniku Powszechnym” wywiad z Hugh Johnsonem, jedną z najwybitniejszych postaci świata winiarskiego, autorem „Wielkiego atlasu win” wraz z Jancis Robinson, przewodnika wydawanego corocznie w wielomilionowym nakładzie, świetnym gawędziarzem, pogodnym i dowcipnym człowiekiem.
Jego zdaniem całkiem niedługo będziemy mogli kupować wina produkowane przez ludzi nauczonych obsługi maszyn i komputerów, ale zupełnie niezwiązanych z winem ani pasją, ani tradycją rodzinną. Nie ma w tej opinii paniki, nie ma też wersji alternatywnej dla przyszłości wina. Prawdę mówiąc, już dziś mamy do czynienia z rozwiniętym przemysłem winiarskim wszędzie tam, gdzie produkcja sięga nie kilkudziesięciu tysięcy, ale milionów butelek rocznie. Znane są już także wina robione jakby na zamówienie. Potężne koncerny zamawiają badania rynku, próbują określać preferencje klienteli, „wzbogacać” wino dębową beczką (lub jej substytutem,) wygładzać, zaokrąglać – co klient sobie winszuje. Przypomina mi