Strona 2 - ALL
-
- Czerwiec 24, 2026
Rodzina Troisgros jest jedną z najpotężniejszych i najstarszych rodzin francuskiej gastronomii. Jej przygoda z kuchnią zaczęła się już w latach 20. XX w., gdy Marie i Jean-
-Baptiste prowadzili kawiarnię Chalons, a następnie otworzyli hotel z restauracją w Roanne. Ich syn Pierre oraz wuj Jean po naukach u legendarnego Fernanda Pointa wznieśli Maison Troisgros na szczyty kulinarnych możliwości. Restauracja otrzymała trzy gwiazdki Michelina w 1968 r. i ma je do tej pory. Obecnie pieczę nad gastronomicznym imperium ma wnuk założyciela – Michel Troisgros, który uczył się fachu u najlepszych kucharzy swej epoki, takich jak Alain Chanel czy Michel Guérard. Oprócz prowadzenia trzygwiazdkowej restauracji La Maison Troisgros zarządza wraz z żoną czterogwiazdkowym Hôtel Moderne oraz restauracjami: Le Central i La Colline du Colombier w Roanne, Le Koumir w Moskwie, jednogwiazdkową La Table du Lancaster w Paryżu oraz Cuisine(s) Michel Troisgros w Century Hyatt Hotel w Tokio. Rodzeństwo Michela zarządza -
- Czerwiec 24, 2026
Składniki (na 2 osoby):
1 szklanka ugotowanego pęczaku; 1/2 pęczka natki pietruszki; szczypta soli; szczypta pieprzu; garść szpinaku; 100 g sera feta; 10 suszonych pomidorów; garść orzechów włoskichSkładniki sosu:
2 łyżki oliwy; 2 łyżki musztardy; 2 łyżki miodu; sok z 1 cytrynyPrzygotowanie:
Pęczak wymieszaj z drobno posiekaną natką pietruszki oraz szpinakiem. Dodaj ser feta pokrojony w kostkę, suszone pomidory pocięte w paski oraz orzechy. Dopraw do smaku solą i pieprzem.
Na koniec przygotuj dressing: wymieszaj wszystkie składniki sosu i dodaj do sałatki.Daria Ładocha – dziennikarka, coach zdrowia, na co dzień prezenterka kulinarna w Dzień Dobry TVN, trenerka kulinarna w Instytucie Sztuki Kulinarnej. Z myślą o swoich dzieciach stworzyła blog kulinarny mamałyga.org. Publikowane tam przepisy nie przypominają klasycznej, polskiej kuchni – są raczej zbiorem składników ubranych w potrawy, które przede wszystkim mają wzmocnić układ trawienny, podkręcić metabolizm, budować odporność. I przede
-
- Czerwiec 24, 2026
Kiedy w ubiegłym roku na Vinexpo zobaczyłem okazały pawilon z winami z Brazylii, zarejestrowałem to jako ciekawostkę, ale przez myśl mi nie przeszło, że osiem miesięcy później będę odwiedzał ten kraj i kosztował tamtejsze wina. A jednak!
W świat winiarski Brazylii wprowadzała mnie przemiła Andrea Gentile Milan, szefowa marketingu Ibravinu – organizacji oficjalnie wspierającej wina brazylijskie za granicą, i Marek Bińczyk, mój przyjaciel i winny guru, z którym odbyłem moją pierwszą wyprawę winiarską w 1997 r., do Bordeaux. Choć w założeniu wyjazd do Brazylii miał mieć charakter czysto poznawczy, za przyczyną ujrzanych okoliczności oraz wyjaśnień i komentarzy moich mentorów dość szybko zacząłem dostrzegać szersze możliwości. Przede wszystkim zweryfikowałem swoje pojęcie o Brazylii jako kraju. Pelé, samba, Copacabana to oczywiście naturalne nasze skojarzenia, zresztą, jak ze śmiechem przyznała Andrea, to pierwsze co przychodzi do głowy 85 proc. ludzi na świecie. Ale Brazylia to także kraj
-
- Czerwiec 24, 2026
Składniki:
2 piersi z kaczki (ze skórą);bratki wyhodowane w domowych, ekologicznych warunkach; roszponka; rukola; truskawki; 50 g migdałów w płatkach; niewielka ilość tłuszczu roślinnego do smażenia. Sos: 100 ml świeżo wyciskanego soku pomarańczowego; 2 łyżki sosu sojowego; pół łyżeczki cynamonu; sok z połowy cytryny.Przygotowanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C. Do żaroodpornej brytfanki wlewamy sok pomarańczowy, sos sojowy i wsypujemy cynamon. Prażymy migdały. Rozsypujemy je na suchej patelni, którą podgrzewamy, aż migdały zbrązowieją, mieszając co jakiś czas, aby się nie przypaliły. Odstawiamy na bok. Smażymy kaczkę. Delikatnie smarujemy patelnię tłuszczem roślinnym, układamy na zimnej patelni piersi kaczki skórą do dołu i rozpoczynamy rozgrzewanie. Smażymy, aż ze skórki wytopi się znaczna część tłuszczu, a skórka nabierze złotego odcienia (ok. 10 minut). Odwracamy kaczkę na drugą stronę i smażymy jeszcze 2 minuty. Układamy kaczkę w brytfance skórą do góry -
- Czerwiec 24, 2026
Dziś główne menu restauracji zmieniamy dwa, trzy razy w roku, natomiast menu degustacyjne co tydzień i jest to szansa na zaprezentowanie możliwości, użycie produktów stricte sezonowych czy okazjonalnie kupionych – mówi w rozmowie z Kuchnią mon Amour Paweł Oszczyk, szef kuchni warszawskiej restauracji La Rotisserie w Mamaison Hotel Le Regina
Wszystkie wielkie osiągnięcia klasycznej kuchni były dziełem śmiałków, innowatorów, ludzi, którzy na przykład pierwsi zjedli grasicę czy odkryli, że węże dobrze smakują z odpowiednią ilością masła czosnkowego. Tobie się coś takiego zdarzyło?
Nie powiem o sobie, że jestem genialnym odkrywcą, bardziej kimś, kto drobnymi kroczkami dąży konsekwentnie do celu. Niemniej połączenie buraka, grejpfruta i bazylii uważam za udane, czy choćby ryb i owoców morza z kalafiorem i rodzynkami. Często jednak odnoszę wrażenie, że coś, czego próbuję w swojej kuchni, już gdzieś powstało.W Chez Panisse‚ słynnej restauracji Alice Waters w Berkeley, menu zmienia się
-
- Czerwiec 24, 2026
Składniki:
200 g karmelu z puszki, 2 jajka, 5 łyżek śmietanki słodkiej, 30% tłuszczu, 200 g gotowego maślanego ciasta kruchego, najlepiej rozwałkowanego.
Dodatkowo:
50 g czekolady mlecznej, 50 g czekolady, 70 % kakao, 70 ml śmietanki słodkiej, 30% tłuszczu, 2 garście orzechów laskowych
Przygotowanie:
- Rozwałkowanym ciastem kruchym wykładamy dokładnie dno formy i boki wewnętrzne. Formę z ciastem wstawiamy na pół godziny do lodówki lub w inne chłodne miejsce. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni Celsjusza.
- Formę wyjmujemy, nakrywamy kwadratem wyciętym z pergaminu/ papieru do pieczenia. Na to wysypujemy fasolę/ ryż, dla obciążenia. Formę wstawiamy do piekarnika na 15 minut. Następnie ostrożnie wyjmujemy za pomocą rękawicy kuchennej, pozbywamy się ryżu lub fasoli. Ciasto studzimy w formie przez około 5-10 minut.
- Jajka rozkłócamy za pomocą trzepaczki (rózgi) i łączymy ze śmietanką i gotowym karmelem. Powinna powstać gładka lśniąca masa.
- Masę wylewamy na dno formy z podpieczonym ciastem. Formę ostrożnie
-
- Czerwiec 24, 2026
Składniki:
1 duży seler; 1-2 łyżki oliwy z oliwek; sól.Przygotowanie:
Seler obrać, pokroić na półcentymetrowe plastry, a następnie w słupki. Wrzucić je do miski, dodać 1-2 łyżki oliwy i za pomocą dłoni wymieszać tak, aby oliwa pokryła każdy słupek selera. Dodać sól i jeszcze raz wymieszać. Tak przygotowane kawałki ułożyć jedną warstwą na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 °C przez około 30-40 minut, aż się zarumienią i będą chrupiące. W połowie pieczenia frytki należy przemieszać, aby upiekły się z każdej strony.Magda Gembacka, psycholog społeczny, propagatorka zdrowego stylu życia, autorka książki Kolorowa kuchnia roślinna. Uczta dla podniebienia i zdrowie dla organizmu. Od 8 lat prowadzi blog ammniam.pl na którym dzieli się przepisami na roślinne dania dla małych i dużych. Fascynuje się medycyną żywienia, jest fanką doktora Deana Ornisha i doktora Joela Fuhrmana. Prowadzi grupowe i indywidualne warsztaty kulinarne, na których uczy roślinnego
-
- Czerwiec 24, 2026
Pisałem ostatnio o najwyraźniejszym i najbardziej elektryzującym w dzisiejszym świecie winiarskim podziale na Europę i Nowy Świat. Wspominałem też o udanych mariażach tych dwu światów – europejskich winiarzach, którzy przenieśli się na szczodre dla winnej latorośli tereny nowoświatowe, zabierając ze sobą nie tylko doświadczenie, ale przede wszystkim europejski sznyt. O jednym z tych producentów, włosko-chilijskim De Martino, chciałbym państwu opowiedzieć tym razem.
Niedawno miałem okazję spotkać Sebastiana De Martino, który na zaproszenie naszej firmy – Kondrat Wina Wybrane – przyjechał do Polski, aby przeprowadzić kilka degustacji swoich rodzinnych dzieł sztuki (winiarskiej). Sebastian – urodzony już w Chile – jest reprezentantem czwartego pokolenia włoskiej rodziny z Abruzzo, która od ponad 80 lat zajmuje się produkcją wina w Chile. Przez te lata prowadzili uprawy na 347 parcelach rozrzuconych na całej długości kraju (a długi to kraj, oj długi), a z 347 wybrali 50 najlepszych. Każda
-
- Czerwiec 24, 2026
Krążąc tu i ówdzie po świecie, spotykam wielu oryginałów. Zaliczam do takich Aloisa Lagadera, który puszcza leżakującym winom kantaty Bacha, czy Rafaela Ambrę, uporczywie próbującego wyeliminować z procesu wytwarzania wina siarkę. Te ekstrawagancje są przejawem silnego nurtu we współczesnym winiarstwie propagującego przyjazne dla środowiska zachowania i metody produkcyjne. Dotyczą one zwłaszcza ograniczania stosowania ostrych środków chemicznych przy uprawie winorośli i wykorzystywania naturalnych źródeł energii w winiarniach. Nawet wielcy producenci włączają się w ten trend, stosując bardziej ekologiczne opakowania (np. bag in box), zmniejszając wagę butelek czy stosując napęd hybrydowy w transporcie wina.
Coraz częściej napotykam też na swojej drodze wyznawców nowej religii winiarstwa: biodynamiki. Są to, przyznam, osobowości fascynujące. Wielominutowe wywody o odwiecznym rytmie natury, kosmologicznej łączności winnicy z ruchem planet i wpływie faz Księżyca na cykl rolniczy, o efekcie
-
- Czerwiec 23, 2026
Składniki:
10 tygrysich krewetek. Marynata: sok z 1/2 limonki; skórka z 1/2 limonki; 0,25 g nitek szafranu; 2 cm korzenia imbiru; łyżka oleju arachidowego; łyżeczka płatków chili; sól, pieprz kolorowy.
Parmezanowe koszyczki: 100 g parmezanu. Dodatki: 1/2 brzoskwini; cukinia; 10 kulek mozzarelli; kiełki, np. lucerny; papryczka chili.Przygotowanie:
Krewetki: Do miseczki wsypujemy nitki szafranu i zalewamy je trzema łyżkami wrzącej wody. Mieszamy i zostawiamy na kilka minut, aż zabarwią na żółto. Obrane z pancerzy krewetki myjemy
i osuszamy. Przyprawiamy je solą i pieprzem. Wrzucamy do miseczki, dodajemy płyn z szafranem, sok i skórkę z limonki, olej arachidowy, starty na drobnej tarce imbir oraz płatki chili. Całość dokładnie mieszamy i marynujemy przez minimum 30 minut. Zamarynowane krewetki grillujemy na elektrycznym grillu lub patelni ok. 2 minut z każdej strony. Dodatki: Cukinię stawiamy pionowo i przy pomocy obieraczki tworzymy paseczki z miąższem pośrodku